Cichy zarobek w cieniu Biedronki. Jak spółka Hermes zarabia miliony na markach własnych

Większość Polaków robiących zakupy w dyskontach zakłada, że kupuje produkty różnych, konkurujących ze sobą koncernów. Prawda ukryta na tylnych etykietach butelek jest inna. Za dostawy wody mineralnej Polaris i wody źródlanej Oaza, marek własnych Biedronki, odpowiada w dużej mierze polska spółka Hermes z Włoszakowic w Wielkopolsce. Firma czerpie wodę z ujęć w jednym z najczystszych ekologicznie regionów kraju i zbudowała model biznesowy, który przynosi zyski bez tradycyjnych reklam.
Potęga marek własnych
Hermes wyspecjalizował się w produkcji napojów pod szyldem marek własnych dla sieci handlowych, przede wszystkim dla Jeronimo Martins Polska. Nie jest jedynym dostawcą wody do Biedronki, obok niego produkują ją m.in. Bewa, Wosana i Refresco, ale jego strategia jest wzorcowa: maksymalna wydajność produkcji i całkowita rezygnacja z kosztów marketingu. Podczas gdy inne firmy wydają miliony na promocję w telewizji, Hermes dostarcza gotowy, tani produkt prosto na palety dyskontu, gdzie niska cena i gigantyczny ruch klientów gwarantują szybką sprzedaż.
Co dziewiąta złotówka to czysty zysk
Sprawozdanie finansowe za 2024 rok pokazuje efektywność tego modelu. Spółka miała 225,8 miliona złotych przychodów ze sprzedaży i 24,6 miliona złotych zysku netto. Oznacza to rentowność netto około 11 procent, czyli mniej więcej co dziewiąta złotówka wydana przez klienta na wodę z Włoszakowic trafia jako czysty zarobek na konto producenta. Dla firmy, której nazwy nie zna prawie żaden konsument, to wynik lepszy niż u wielu głośnych marek.
Komentarze
- Wczytuję komentarze…

